Ale nie mów tego nikomu, bo inaczej zrujnujesz dobrą wymówkę, żeby zadzwonić do chorego

Ale nie mów tego nikomu, bo inaczej zrujnujesz dobrą wymówkę, żeby zadzwonić do chorego

Nic nigdy nie jest całkowicie rozwiązane, ale zawsze jest kolejna rzecz, do której należy przejść. Co kilka lat w Ameryce narzucany jest kolejny remake Spider-Mana, czy nam się to podoba, czy nie, a trendy odzieżowe w większości szukają inspiracji z końca XX wieku. Zarówno kraj, jak i twój mózg biegają do przodu i kręcą się w kółko jednocześnie, więc nie powinieneś czuć się źle myśląc, że 2010 rok, którego w zasadzie nie pamiętam, zdarzył się jakieś 45 minut temu.

Miejsce wyjścia z tej karnawałowej przejażdżki z epoki jest równie niejasne. Jeśli Trump przegra wybory w 2020 r., niezależnie od okresu, w którym się teraz znajdujemy, może się skończyć, gdy jego następca obejmie urząd. Jeśli wygra, szaleńcy tacy jak ja mogą spojrzeć wstecz z przyszłości i zmienić koniec okresu na objęcie urzędu w 2017 roku. Czas najłatwiej jest podzielić z perspektywy czasu, ale w Ameryce, jaką znają teraz mieszkańcy tego kraju – niespokojni , odizolowane i nieustanne online — nie jest jasne, czy samo czekanie przyniesie jakiekolwiek odpowiedzi lub jakiekolwiek wyjaśnienie. Może się nawet wydawać, że minęło niewiele czasu.

W Ameryce konwencjonalna wiedza o tym, jak żyć zdrowo, jest pełna aksjomatów, które dawno temu wyrzekły się swoich korzeni. Pij osiem szklanek wody dziennie. Śpij osiem godzin. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Dwa tysiące kalorii dziennie to normalne. Nawet osoby, które nie chodzą regularnie do lekarza, prawdopodobnie zetknęły się z tymi informacjami, co stanowi podstawę kulturowego skrótu. Zaznacz te pola, a jesteś zdrową osobą.

W ciągu ostatniej dekady, gdy w aplikacjach na smartfony i trackerach fitness pojawiły się krokomierze, w leksykonie pojawił się kolejny punkt odniesienia: wykonuj co najmniej 10 000 kroków dziennie, co dla większości ludzi oznacza około pięciu mil marszu. Podobnie jak w przypadku wielu innych amerykańskich norm fitness, skąd pochodzi ta konkretna liczba, zawsze była trochę mglista. Ale to nie powstrzymało go od tego, aby stał się domyślnym dziennym celem niektórych z najpopularniejszych narzędzi do śledzenia aktywności na rynku.

Teraz nowe badania stawiają pod znakiem zapytania użyteczność standardu 10 000 kroków, a wraz z nim sposób, w jaki wielu Amerykanów myśli o swoich codziennych czynnościach. Chociaż podstawowe wytyczne mogą być pomocne, gdy są dokładne, zdrowie ludzkie jest zbyt skomplikowane, aby można je było sprowadzić do długiego łańcucha liczbowych imperatywów. Dla niektórych osób te zasady mogą nawet wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Przeczytaj: Nudność Fitbita

I-Min Lee, profesor epidemiologii w Harvard University TH Chan School of Public Health i główna autorka nowego badania opublikowanego w tym tygodniu w Journal of the American Medical Association, zaczęła przyglądać się regule kroku, ponieważ była ciekawa Skąd to pochodzi. „Okazuje się, że pierwotną podstawą tych 10 000 kroków była tak naprawdę strategia marketingowa” – wyjaśnia. „W 1965 roku japońska firma sprzedawała krokomierze i nadała jej nazwę, która po japońsku oznacza „metr 10 000 kroków”.

Na podstawie rozmów, które przeprowadziła z japońskimi badaczami, Lee uważa, że ​​nazwa została wybrana dla produktu, ponieważ postać „10 000” wygląda trochę jak chodzący mężczyzna. O ile wie, rzeczywiste korzyści zdrowotne tej liczby nigdy nie zostały potwierdzone przez badania.

Naukowa czy nie, ta odrobina pomysłowości brandingowej przekształciła się w perłę mądrości, która podróżowała po całym świecie przez następne pół wieku i ostatecznie trafiła na nadgarstki i do kieszeni milionów Amerykanów. W swoich badaniach Lee poddała to testowi, obserwując liczbę kroków i śmiertelność ponad 16 000 starszych Amerykanek. Wyniki badania przedstawiają bardziej zniuansowany obraz wartości aktywności fizycznej.

„Podstawowym odkryciem było to, że przy 4400 krokach dziennie kobiety te miały znacznie niższy wskaźnik śmiertelności w porównaniu z najmniej aktywnymi kobietami” – wyjaśnia Lee. Jeśli zrobili więcej, ich śmiertelność nadal spadała, aż osiągnęli około 7500 kroków, w którym to momencie wskaźniki się wyrównały. Ostatecznie zwiększenie codziennej aktywności fizycznej nawet o 2000 kroków — mniej niż milę marszu — wiązało się z pozytywnymi skutkami zdrowotnymi starszych kobiet.

Przeczytaj: Jak aplikacje samośledzące wykluczają kobiety

Ten niuans może wiele znaczyć dla ludzi, którzy chcą być mniej siedzący tryb życia, ale nie są pewni, jak zacząć lub czy mogą zrobić wystarczająco dużo, aby coś zmienić, mówi Lindsay Wilson, profesor kliniczny medycyny geriatrycznej w University of North Carolina School medycyny. „Nie sądzę, aby ustawienie poprzeczki na 10 000 kroków było bardzo skutecznym sposobem podejścia do ćwiczeń” – mówi. „Niektórzy ludzie nie są spacerowiczami. Nie mają bezpiecznych okolic lub czują się niepewnie na chodnikach. Musisz być bardziej kreatywny. Czy to osoba, która musi iść na siłownię lub na basen, albo siedzieć na rowerze stacjonarnym?”

Wilson twierdzi, że dotyczy to zwłaszcza starszych pacjentów, których leczy, ale zasada ta jest bezpieczna do uogólnienia. Dodanie trochę dodatkowej aktywności fizycznej jest dobre dla większości ludzi zarówno pod względem fizjologicznym, jak i psychologicznym, niezależnie od celów lub punktów odniesienia. Jednocześnie wyznaczenie tego samego celu wszystkim może zniechęcać osoby, które najbardziej potrzebują aktywności.

Jeśli wiele uporczywych mitów dotyczących amerykańskiego zdrowia, takich jak jedzenie śniadania i pokonywanie określonej liczby kroków, opiera się na marketingu, a nie na nauce, dlaczego tak dobrze się trzymają? „Wielkim wyzwaniem jest to, że opinia publiczna i media chcą suchych, czarno-białych wiadomości i odkryć, a nauka po prostu nie działa w ten sposób” – mówi Virginia Chang, lekarz i socjolog z NYU College. Globalnego Zdrowia Publicznego. „Niepewność w badaniach nie przekłada się dobrze na wiadomości. Ludzie chcą tylko wiedzieć, co powinni robić”.

Mimo to orędownicy zdrowia publicznego starają się wprowadzić do dialogu niuanse i umiar. W 2018 r. American Heart Association wydało nowe wytyczne, aby podkreślić znaczenie nawet krótkich okresów aktywności, które wcześniej odrzucano jako nieistotne.

Nic z tego nie oznacza, że ​​cała aksjomatyczna wiedza na temat zdrowia jest zła. Na przykład zalecenie, aby spać około ośmiu godzin każdej nocy, ma rygorystyczne poparcie naukowe. Ale dla osób, które mają nadzieję na poprawę ogólnego stanu zdrowia, często istnieją znaczące dowody na to, że stopniowa poprawa takich rzeczy, jak dieta, nawodnienie i ćwiczenia fizyczne mogą przynieść realne korzyści, nawet jeśli nie uda się osiągnąć celów liczbowych.

Lee mówi, że dzięki postępom w technologii, które sprawiają, że urządzenia do noszenia na ciele są bardziej przystępne cenowo i bardziej wiarygodne raportowanie aktywności, jej badania dopiero zaczynają badać pełniejsze zrozumienie, w jaki sposób aktywność fizyczna i ogólny stan zdrowia są ze sobą powiązane. Ponieważ jej badanie było obserwacyjne, nie można stwierdzić związku przyczynowego: kobiety mogły być zdrowsze, ponieważ zrobiły więcej kroków lub mogły zrobić więcej, ponieważ były już zdrowsze. Tak czy inaczej, mówi Lee, jasne jest, że regularna, umiarkowana aktywność fizyczna jest kluczowym elementem zdrowego życia, bez względu na to, jak to wygląda na poziomie indywidualnym.

„Nie mówię, że nie rób 10 000 kroków. Jeśli wykonasz 10 000 kroków, uzyskasz więcej mocy”, mówi Lee. „Ale jeśli jesteś osobą, która prowadzi siedzący tryb życia, nawet bardzo skromny wzrost przynosi znaczne korzyści zdrowotne”.

Na początku tego roku obudziłem się jak większość ludzi w poniedziałkowe poranki: w całkowitej agonii. Jednak przynajmniej tym razem agonia miała mniej wspólnego z nudą niż z faktem, że ledwo mogłem poruszać rękami i nogami.

Tydzień wcześniej robiłem reportaże na Haiti, ale minęły już prawie trzy dni, odkąd wróciłem, więc pomyślałem, że udało mi się uniknąć wszystkich niezliczonych dolegliwości, przed którymi mnie ostrzegano i przed którymi byłem ostrzegany. d został zaszczepiony. Ale leżąc zamarznięty w ciemności, czułem się, jakby mój obojczyk został złamany, a moje kolano zaatakował poplecznik łyżwiarza.

Nie wiedziałem, że byłem jednym z prawie 900 000 ludzi w obu Amerykach, którzy zachorowali na chikungunya.

Przez chwilę myślałem, że może moje ciało w końcu się zbuntowało w następstwie wędrówki, która obejmowała długie podróże samochodem po mocno zniszczonych ulicach, szarpiącą jazdę na małych motocyklach i co najmniej jedną noc niezdarnego, napędzanego przez Barbancourt łatania kapusty . Miałem lekką gorączkę, ale poza tym nie czułem się, jakbym miał grypę – nie było kaszlu, fajerwerków żołądkowo-jelitowych ani telefonów od matki, która komunikuje się telepatycznie z moim układem odpornościowym.

Nie wiedziałem, że byłem jednym z prawie 900 000 ludzi w obu Amerykach, którzy zachorowali na chikungunya (chik-en-gun-ye), wirus przenoszony przez komary, które obecnie krążą po Karaibach.

CBS

Częściowo dlatego nie byłem przygotowany na chikungunya, ponieważ wirus jest stosunkowo nowy w tej części świata.

Według Centers for Disease Control and Prevention wirus został po raz pierwszy zauważony na St. Martin niecały rok temu. Od tego czasu chikungunya szybko się rozprzestrzeniła, docierając do Ameryki Południowej, Środkowej i Stanów Zjednoczonych.

Ponieważ było jeszcze bardzo wcześnie rano, wysłałem SMS-a do znajomego z college’u, który przeszedł od potrójnej specjalizacji z nauk humanistycznych do magistra historii, zanim zdecydował się na maturę, a potem na medycynę. Obecnie jest lekarzem i nadal jest jedną z najinteligentniejszych i najbardziej neurotycznych osób, jakie znam. Gdyby ktoś wiedział, co jest nie tak, to właśnie on.

Dwie minuty później rozmawialiśmy przez telefon i po serii pytań dał mi swoją (zachwianą) diagnozę fotela: gorączka denga.

Jak się okazuje, denga i chikungunya mają ze sobą wiele wspólnego. Oba pojawiają się szybko, są przenoszone przez komary, nie są zaraźliwe i bardzo rzadko są śmiertelne. Pojawiają się również bolesne objawy: Denga jest złowrogo znana jako "gorączka kostna" podczas gdy chikungunya oznacza „to, co się pochyla” w Kimakonde, co jest tylko nieco mniej przerażające. Chikungunya, jak mi powiedziano, jest często uważana za coś w rodzaju dengi-lite.

Jego radą było wziąć lek przeciwbólowy i udać się do szpitala. Niestety, przyjąłem tylko połowę jego rad. Doczołgałem się do kuchni, wziąłem aspirynę, a potem zacząłem odczuwać o wiele mniej bólu. Wstałem, przeciągnąłem się i stwierdziłem, że mogę chodzić, choć trochę ostrożnie. To wtedy podjąłem decyzję o pójściu do pracy. (Tu powinienem wspomnieć, że to był mój pierwszy dzień w nowej pracy, którego datę rozpoczęcia przesunęłam z powodu wyjazdu. Nie chciałam być "ten facet" który zachorował pierwszego dnia z gorączką denga.)

Zanim dotarłem do mojego nowego biura, pulsowanie zaczęło się ponownie. Pokuśtykałem do CVS, złapałem trochę ibuprofenu, wypiłem kilka i pokuśtykałem na swoją orientację. W połowie zacząłem czuć się apatycznie, chociaż fizyczny ból nie był już przytłaczający. Jak tylko spotkanie się skończyło, wyszedłem i udałem się do pobliskiej przychodni.

Nazywanie chikungunya a . może być zaściankowe "wakacyjny wirus"; Jednak gdy Amerykanie przygotowują się do uderzenia na karaibskie plaże w nadchodzących miesiącach zimowych, kampanie uświadamiające nabierają tempa. W zeszłym tygodniu sekcja podróżnicza New York Times opublikowała artykuł na temat chikungunya, podkreślając, w jaki sposób agencje i organizacje turystyczne bagatelizują zakres epidemii i doradzają proste sposoby radzenia sobie z wirusem. (Unikaj komarów.)

Pod koniec zeszłego miesiąca CDC wydała bardzo wyważony (poziom pierwszy) "obserwować" ostrzeżenie dla podróżnych udających się do około dwudziestu miejsc na Karaibach, w których zgłoszono przypadki. (Jeśli nie masz zaplanowanych wakacji na wiele wysp na tę zimę, uznaj to za swoje "obserwować" ostrzeżenie przed znacznie bardziej rozpowszechnionym wirusem schadenfreude.)

Naprawdę nie ma sposobu, aby oddać sprawiedliwość spojrzeniu, jakie obdarzyła mnie pielęgniarka z CityMD, kiedy ja, blady, w okularach i w kolorze khaki, wszedłem do jej kliniki na Manhattanie i powiedziałem jej, że myślałem, że mam gorączkę denga. Kiedy wymieniłem moje objawy, sceptycznie skinęła głową, zanim w końcu zapytała mnie, czy mam wysypkę. Denga ma zazwyczaj wilgotny składnik. Podciągnąłem rękaw i zobaczyłem, że pojawiła się sucha wysypka. To wystarczyło, by pielęgniarka wyrzuciła mnie w rekordowym czasie. W ciągu kilku minut znalazłem się na izbie przyjęć.

Najbardziej przerażającą częścią posiadania egzotycznego wirusa jest niewiedza dokładnie, co jest nie tak. Chociaż ból pojawiał się i znikał falami, nie wyjaśniało to, dlaczego prawie cały dzień byłem na skraju omdlenia. (Później odkryłem, że w szaleńczym pośpiechu złapałem butelkę Ibuprofenu PM.)

CDC ostrzega, że ​​wirus "nadal się rozprzestrzenia bez oznak spowolnienia."

Podczas gdy różni lekarze, którzy widzieli mnie tego dnia, wiedzieli, że nie mam gorączki denga, tak naprawdę nie mieli pojęcia, co mam. Zrobili kilka testów, które były niejednoznaczne, dali mi płyny i odesłali do domu.

Tydzień później mój zawsze pracowity przyjaciel przekazał mi pierwszą z wielu historii, które przeczytałem o początku epidemii chikungunya. Do tego czasu wiedziałem, z czym się spotkam. Byłem jeszcze trochę zmęczony, ale prawie zupełnie lepiej. A moi nowi współpracownicy byli na tyle charytatywni, że zwolnili mnie, kiedy pojawiłem się na mój prawdziwy pierwszy dzień.

Chociaż zimna pogoda już przyniosła ulgę od komarów w wielu częściach Stanów Zjednoczonych, w zeszłym tygodniu CDC ostrzegło, że wirus "nadal się rozprzestrzenia bez oznak spowolnienia" na Karaibach iw Ameryce Południowej. Dla wczasowiczów oznacza to "bolesna choroba przenoszona przez komary prawdopodobnie będzie nadal zarażać podróżnych w tym regionie przez resztę tego roku i później."

Na szczęście urzędnicy ds. Zdrowia twierdzą, że chikungunya można złapać tylko raz. Ale nie mów o tym nikomu, bo inaczej zrujnujesz dobrą wymówkę, by wezwać chorobę.

Około północy w deszczową sobotę dwa lata temu 60-letni mężczyzna zawędrował do poczekalni szpitala w Północnej Karolinie, gdzie pracowałem jako wolontariusz pogotowia ratunkowego. Właśnie został wypisany, powiedział mi, dodając, że jego wizja była pokrzyżowana przez leki. Kilka godzin temu przyjechał karetką, ale nie miał pieniędzy na powrót autobusem do domu. Mieszkał ze swoją niepełnosprawną matką, która nie była w stanie prowadzić samochodu i nie miał w pobliżu rodziny.

Wskazałem go na stację przyjęć i wypisów, żeby zobaczyć, czy ktoś może mu pomóc. Podszedł, aby wyjaśnić swoją sytuację pielęgniarce odpowiedzialnej za opiekę, ale szpital, jak mu powiedziała, nie mógł zapłacić za przejazd autobusem lub taksówką: „System po prostu nie poradzi sobie z tymi wydatkami dla wszystkich” – powiedziała.

Mężczyzna stał się wyraźnie sfrustrowany. Po otrzymaniu tej samej odpowiedzi od kilku innych członków personelu szpitala, wydawało się, że się poddał. Przechadzał się po poczekalni, patrząc przez okna na deszczową noc na zewnątrz. Nie było jasne, w jakim stanie znalazł się w szpitalu weight manager gdzie kupić, ale teraz był wytrącony z równowagi i oszołomiony. Obserwowałem go z mojego stanowiska po drugiej stronie poczekalni, obawiając się, że szpital nie może nic zrobić, aby pomóc mu wrócić do domu.

Kiedy moja zmiana skończyła się kilka minut później, mężczyzna wciąż stał przy oknie, pozornie bez planu. Podszedłem do niego i zapytałem, czy szpital coś dla niego wymyślił. Powiedział, że nie.

“Gdzie mieszkasz?” Zapytałam.

Opisał obszar oddalony około ośmiu mil, po drugiej stronie miasta od szpitala, ale niedaleko od mojego domu.

Dieser Beitrag wurde unter blog veröffentlicht. Setze ein Lesezeichen auf den Permalink.